La Belle Lucie znaczy po francusku „piękna Lucy", a cała talia jest rozłożona na stole w małych wachlarzach po trzy karty. Do zagrania dostępna jest tylko skrajna karta każdego wachlarza, więc miejsca do pracy jest bardzo mało już od pierwszego ruchu. Dwa przetasowania dają ci drugie i trzecie podejście do tej samej talii.
Cel: Zbuduj cztery stosy bazowe. Każdy rośnie w jednym kolorze, od asa do króla.
Przycisk przetasowania odblokowuje się, gdy nie zostaje żaden ruch. Oto co się dzieje:
Po drugim przetasowaniu nie ma już kolejnych, więc partię musisz dokończyć na tym układzie, który dostałeś.
Niektóre zbiory zasad dodają opcję zwaną merci, która pozwala wyciągnąć jedną zakopaną kartę po ostatnim przetasowaniu. Ta wersja celowo z niej rezygnuje, dzięki czemu zakończenie jest jednoznaczne, a gra może z pewnością powiedzieć, kiedy plansza umarła.
W wielu pasjansach celowo wstrzymujesz karty przed fundamentami, ale tutaj ten odruch działa przeciwko tobie:
Karty uwięzione w środku wachlarza to prawdziwa przeszkoda w tej grze:
Wymóg budowania w tym samym kolorze czyni tę grę wyjątkowo surową:
Dostajesz tylko dwa przetasowania, więc moment każdego z nich ma ogromne znaczenie:
Pustego wachlarza nigdy nie da się już zapełnić:
La Belle Lucie należy do najstarszych odnotowanych pasjansów i pojawia się w druku co najmniej od lat siedemdziesiątych XIX wieku. Możesz spotkać ją także pod nazwami The Fan, Clover Leaf, Midnight Oil albo Alexander the Great.
Cztery asy leżą już na fundamentach na starcie, więc do wachlarzy trafia tylko 48 kart, co zauważalnie ułatwia grę.
Ten sam układ, ale bez jakichkolwiek przetasowań, co czyni go znacznie trudniejszym i wymaga bardzo starannego planowania.
Wachlarz nigdy nie może urosnąć powyżej trzech kart, a to dodatkowe ograniczenie zmienia charakter całej gry.
La Belle Lucie to wymagająca gra i nawet mocni gracze wygrywają tylko około 15% do 25% rozdań, które podejmują. Dwa przetasowania na pewno pomagają, ale ciasne wachlarze i surowe budowanie w jednym kolorze utrzymują wysoką trudność.
Ta jedna zasada nadaje grze jej charakterystyczny kształt. Bez niej wachlarze zachowywałyby się jak zwykłe puste kolumny, a łamigłówka stałaby się o wiele łatwiejsza.
Przycisk aktywuje się dopiero, gdy nie zostaje żaden legalny ruch, więc nie przetasujesz przypadkiem za wcześnie. Mimo to warto jeszcze raz przejrzeć planszę, zanim go naciśniesz.
Nie, przenosić można wyłącznie pojedyncze karty i tylko z odsłoniętego końca wachlarza. To ograniczenie sprawia, że dotarcie do zakopanej karty jest tak kosztowne.
W tym momencie nie ma już żadnych przetasowań. Jeśli w wachlarzach skończą się potem legalne ruchy, partia się kończy i możesz rozpocząć nowe rozdanie.
Tak, rozłożenie pokazuje jednym spojrzeniem, która karta w każdym wachlarzu jest wolna, a które są za nią zablokowane. Dzięki temu całą planszę czyta się bez liczenia.
Masz ochotę na wyzwanie? Zagraj w La Belle Lucie teraz.